Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2011

dzień czekolady!

To dziś, 12 kwietnia, swoje święto obchodzi jeden z najbardziej magicznych i aromatycznych składników kuchni światowej - CZEKOLADA. Napisano o niej wiele książek, jest bohaterką wielu filmów, uwielbianą diwą deserów... Można by o niej pisać bez końca, nie mówiąc już o wąchaniu czy jedzeniu :)

Podawana w różnych formach - na słodko, na ostro, do picia czy do jedzenia - czekolada zawsze jest wyśmienita. Ale skąd w ogóle się wzięła?

Czekolada wytwarzana jest z kakao i masła kakaowego. Drzewa kakaowca rosną w Ameryce Południowej, ponieważ tam panuje gorący i wilgotny klimat. Pierwszymi, którzy odkryli zalety małych ziarenek kakao byli starożytni Olmekowie (około 2 000 lat p.n.e). Jednak jak tego dokonali - na zawsze pozostanie wielką zagadką. 
Prawdziwy kult czekolady rozwinęli Majowie w III wieku n.e. Owoce kakaowca poddawali fermentacji, prażyli i mielili. Zmielone kakao mieszali z wodą, mąką kukurydzianą, miodem i chilli. W ten właśnie sposób powstawał gorzki i mocno przyprawiony napój, który początkowo przeznaczony był głównie dla królów, arystokracji i uczestników religijnych obrzędów.
Pierwszym Europejczykiem, który spróbował czekolady był Krzysztof Kolumb. To on w XV wieku dotarł do "Indii". Następnie ziarna kakaowca przywiózł do Hiszpanii, gdzie nie od razu zaczęto chwalić ich właściwości. Dopiero później czekolada "weszła" na dwory królewskie i salony, gdzie można ją było spotkać głównie w formie pitnej. 
W 1879 roku Rudolf Lindt, szwajcarski cukiernik, wynalazł urządzenie tak mieszające składniki czekolady, by zniknął cierpki smak, a masa nabrała aksamitnej konsystencji i mogła rozpływać się w ustach. Natomiast pierwszą bombonierkę stworzyła firma Cadbury w 1866 roku.

Dziś mamy wiele rodzajów czekolad : od białych, przez mleczne i deserowe do gorzkich z różną zawartością masy kakaowej (m.in. 60%, 70% czy 99%). Jednak czy wpływa jakoś na nasz organizm czy jest pełna zbędnych kalorii?

Każde dziecko wie, że czekolada do powszechny afrodyzjak, który poprawia nastrój i sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi. Dlaczego? Zawarte w niej związki chemiczne takie jak fenylotylamina powodują, że po zjedzeniu czekolady rośnie w mózgu poziom neuroprzekaźników: serotoniny i endorfin. Pierwszy z nich przeciwdziała stresom, natomiast drugi to hormon szczęścia. 


 Z okazji tego nietypowego święta postanowiłam upiec torcik czekoladowy. Oto czego będzie Wam trzeba:
  
na biszkopt:
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 kostki rozpuszczonej i wystudzonej margaryny
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 cukier waniliowy 
na krem:
  • 2 śmietany 36%
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 1 łyżka cukru-pudru
do nasączenia:
  • 2 łyżeczki kawy
  • 2 łyżki wrzątku
  • odrobina cukru

Jajka zmiksuj z cukrem i cukrem waniliowym przez 10 minut. Wymieszaj proszek do pieczenia z mąką i dodawaj powoli do kogla-mogla. Na końcu dodaj margarynę. Posmaruj tylko spód blachy margaryną i posyp bułką tartą. Piecz 45 minut w 180 stopniach.

Zagotuj wodę i zrób kawę do nasączenia ciasta. Poczekaj aż ostygnie.

Zrób krem. Ubij śmietanę, dodaj kakao i cukier-puder.
Wyjmij ciasto i gdy przestygnie, przetnij na 2 lub 3 warstwy. Łyżką lub pędzelkiem nabieraj kawy i "maluj" warstwę. Następnie połóż krem w takiej ilości, by starczyło na inne warstwy, na wierzch i boki.
Gdy wysmarujesz cały torcik kremem, obsyp boki tortu okruchami ciasta wymieszanymi np. z wiórkami kokosowymi czy biszkoptami. Wstaw do lodówki i podawaj schodzony.

Notka:
1. przepis na biszkopt (bez kremu!) pochodzi z przedszkola, do którego chodziłam. dopiero teraz okazało się, że nie jest to idealny biszkopt, ponieważ nie wyrasta jakoś fantastycznie, dlatego mówiąc szczerze lepiej użyć tego biszkoptu do małych foremek, nie do dużych!
2. nie smaruj margaryną boków blachy, żeby ciasto nie "ześlizgiwało się" i lepiej wyrosło
3. do kremu możesz dodać kilka łyżeczek alkoholu takiego jak amaretto. dodaje głębi smakowi i jest bardziej aromatyczny
4. nie marnuj okruchów - zawsze się przydadzą! jak napisałam wcześniej, możesz boki obsypać mieszanką wiórków, okruchów i ciastek lub innych smakołyków, które masz w kuchni

Smacznego Dnia Czekolady! :)


 

sobota, 9 kwietnia 2011

bajaderki

Cała prawda o bajaderkach jest taka, że jest to ciastko "śmieciowe" czyli zrobione z okruchów  innych ciast. W Warszawie chodziły kiedyś nawet plotki, że zmiecione resztki z podłogi skleja się w bajaderki, żeby niczego nie wyrzucać. Cóż za oszczędność! 
W każdym razie, po totalnym zniesmaczeniu i obrzydzeniu, zabieram się do lepienia tych śmiesznych kulek, w które można włożyć dosłownie wszystko.


Jeśli zostały Ci resztki ciasta, pokrusz je. Oprócz tego potrzebne Ci będą:

  • wiórki kokosowe
  • 2 łyżki kakao
  • 1 śmietana 36%
  • 1 kostka margaryny
  • czekolada
  • żurawina
  • płatki migdałowe

Pokruszone resztki odstaw na bok, niech wyschną. Śmietanę ubij na sztywno. Dodaj kakao. Następne zmiksuj z miękką margaryną. Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej i gdy ostygnie, dodaj do kremu. Wiórki kokosowe wymieszaj z okruchami ciasta i wsyp do śmietany i margaryny. Dorzuć żurawinę i płatki migdałowe. Ulep kulki i obtocz w kakao lub wiórkach kokosowych.

Notka:
1. w zależności od tego, ile ciasta Ci zostało, zmniejsz lub zwiększ ilość śmietany i margaryny
2. możesz dodać do bajaderek dosłownie wszystko! także obtaczać w różnych składnikach
3. plusem tych małych kuleczek jest to, że świetnie pasują do kawy czy herbaty, dlatego są świetnym poczęstunkiem dla gości



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...