Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie z przyjaciółmi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie z przyjaciółmi. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lipca 2011

idealne mojito

Właściwie...trochę oszukane ^^ Na urodziny dostałam od Hipisa butelkę mojito, z którego skorzystałam, gdy jadłyśmy focaccię. Jednak jedyne o czym zapomniałam... to mięta. Dlatego NIE ZAPOMNIJ dodać mięty - bo to składnik obowiązkowy!!!


Wiem, że kieliszki od szampana nie są odpowiednie do podawania tego drinka, ale nie mogłam się oprzeć! Lubię je trzymać w dłoni - to takie szykowne!!!

ilość porcji: 4 drinki

  • 4 łyżki cukru (po 1 do każdego kieliszka)
  • 2 limonki
  • mięta
  • drink Mojito z butelki
  • kostki lodu

Na spód każdego kieliszka wsyp po 1 łyżce cukru. Wyciśnij sok z limonek i polej nim cukier. Następnie włóż lód i listki mięty (około 4-5 do każdego drinka). Całość zalej Mojito. Podawaj od razu po zrobieniu.



mmm... pyszne mojito!
 
Drink idealny dla pań, bo dla panów chyba za słodki. Szczególnie na spotkanie z przyjaciółkami lub nawet dla samej siebie, żeby poprawić sobie humor. Naprawdę polecam! Jeśli jeszcze tego nie piłaś - musisz spróbować!!!! Twoje życie bez wątpienia stanie się piękniejsze!!!!

wtorek, 19 lipca 2011

focaccia a'la italiano

Włochy? Kojarzą mi się z pomidorami, oliwkami i oczywiście z focaccią. Dlatego na obiad wymyśliłam to właśnie ciasto z warzywnymi dodatkami, gruboziarnistą solą, odrobiną oliwy i przyprawami.


Już na początku, kiedy założyłam bloga, wrzuciłam przepis na włoską focaccię. I korzystałyśmy z dziewczętami z tego właśnie przepisu, tylko na ciasto położyłyśmy:


  • suszone pomidory w oliwie
  • oliwki zielone
  • gruboziarnistą sól
  • bazylię suszoną, oregano, tymianek
  • odrobinę oliwy

Wyszło bardzo włosko, aromatycznie i smacznie. Ciasto delikatne, wyrazisty smak oliwek i pomidorów. W końcu mamy lato! ;)


Fasola wyrabiająca ciasto

środa, 13 lipca 2011

lasagne z dziewczętami

Zapowiadana wcześniej domowa lasagne!

Najpierw z Marczą, Hipisem i Fasolą zrobiłyśmy obiad, następnie na deser - tiramisu cups. Niestety zabrakło baterii w aparacie ale uratował nas telefon Hipisa ^^ Dlatego bardzo, bardzo, BARDZO dziękuję za zdjęcia :*


ilość porcji: duża blacha starcza dla 6-8 osób

  • 1 opakowanie prostokątnych płatów makaronu
  • 500g mięsa mielonego 
  • 2-3 cebule
  • 1 duży słoik przecieru pomidorowego
  • 200g sera żółtego w kawałku
  • oregano
  • bazylia
  • pieprz i sól

Do garnka wlej trochę oleju i rozgrzej. Tylko nie wkładaj dłoni do garnka jak zrobiła to Marcza ^^ Podsmaż pokrojoną uprzednio dość drobno cebulę. Następnie dodaj mięso. Duś je pod przykrywką przez 10 minut. Na końcu dosól je i dodaj pieprz do smaku. Nie zapomnij o przyprawach!

Blachę posmaruj masłem (podstawę i boki). Na spodzie połóż warstwę makaronu. Następnie nałóż połowę mięsa i dodaj połowę przecieru pomidorowego. Znów warstwa makaronu i ponownie mięso z makaronem. Na górze ostatni makaron i posyp go startym żółtym serem.

Lasagne włóż do piekarnika (180 stopni) na około 30-40minut.

Notka:
1. im mniejsza blacha - tym wyższa lasagne i więcej warstw
2. możesz dodać więcej warzyw - lasagne będzie lepsza i zdrowsza
3. nie zrobiłyśmy sosu beszamelowego, żeby obiad nie był za ciężki


Zdjęcia trochę głupawe, ale spotkanie było baaaaaaaaaaaardzo udane! Tyle czasu się nie widziałyśmy! Było nadzwyczaj "kulturalnie" ^^ Filiżanki z Lubiany musiały się pojawić i sztućce nieomalże rodowe - również!

etap I : Marcza kroi cebulę
etap II : Marcza smaży cebulę z mięskiem

etap III : Hipis wcina gotową lasagne!
kultura musi być! - Fasola a'la herbatka u królowej Elżbiety
z paluszkiem i okularkami
przesłodkie, niestety rozmazane
z Fasolą stanowimy dobrany duet ^^

i kolejne zdjęcie w stylu "słodkie dziunie"

środa, 6 lipca 2011

tiramisu cups

Ten wpis dedykuję najwspanialszym dziewczętom na świecie : Fasoli, Marczy i Hipisowi <3


Minimalizm zagościł do kuchni! Lekkie tiramisu w mniejszym wydaniu to alternatywna wersja klasycznego deseru, który kojarzy się z mnóstwem kalorii. Od dzisiaj nie musisz sobie odmawiać przyjemności!



Na spotkanie z Hipisem, Marczą i Fasolą wymyśliłam ten mini-deser, ponieważ jest prosty i szybko się go robi. Co więcej wygląda NAPRAWDĘ efektownie, pomimo swoich rozmiarów.
To, żeby razem coś ugotować, było pomysłem Marczy. A dodatkowo stało się okazją do zebrania we czwórkę jak "za dawnych, dobrych lat". I udało się!

Najpierw przyrządziłyśmy tiramisu, następnie lasagne (przepis znajdziesz tutaj :) ). Jak się łatwo domyślić - wszystko wyszło niesamowicie smaczne! I rozgrzało dyskusje na temat otwarcia pewnego lokalu... Ale tego nie zdradzę, żeby przyszła konkurencja nie czytała ^^ W każdym razie mamy cudowną wizję wspólnej współpracy w gastronomii.


A teraz pora na bajecznie łatwy i efektowny przepis na tiramisu cups.

ilość porcji: 4 małe szklaneczki

  • 1 serek mascarpone 250g
  • 1 śmietana mała 36%
  • 3 łyżki cukru-pudru
  • 1 opakowanie biszkoptów
  • kawa rozpuszczalna
  • zagotowana woda
  • 1 łyżka amaretto lub innego słodkiego i aromatycznego alkoholu
  • 1 gorzka czekolada
  • maliny lub borówki amerykańskie do dekoracji

Śmietanę ubij na sztywno mikserem. Dodaj cukier-puder i serek mascarpone. Zmiksuj. Biszkopty połam na mniejsze części. Połowę tabliczki czekolady rozpuść w kąpieli wodnej i odstaw do wystygnięcia. Zalej wrzątkiem kawę (około pół szklanki wody) i mieszaj aż troszkę przestygnie. Dodaj do kawy alkohol.

Deser będzie się składał z 3 warstw biszkoptów :
1. na spodzie - suche
2. w środku - maczane w kawie z alkoholem
3. na górze - suche

Ułóż pierwszą warstwę suchych biszkoptów na spód szklanki. Do rękawa cukierniczego nałóż masę ze śmietany i serka mascarpone i wyciśnij na biszkopty. Następnie druga warstwa - zanurz części biszkoptów w kawie i ułóż na śmietanie. Następnie polej biszkopty rozpuszczoną czekoladą. Teraz znów kolej na masę śmietankową. Na nią połóż trzecią warstwę biszkoptów - suchych. Na to znowu śmietana.

Włóż do lodówki, żeby desery się schłodziły. Przed podaniem zetrzyj kawałek czekolady, posyp tiramisu. Połóż owoce i podawaj.

Notka:
1. kawę zrób taką mocną jaką lubisz.
2. alkoholu dodaj tyle, żeby Ci smakowało. nie może być za dużo, bo będzie czuć sam alkohol
3. zrobiłam 3 warstwy biszkoptów suchych i mokrych, żeby deser nie był nudny i jednolity
4. jeśli masz inne owoce - ananas, brzoskwinię, czereśnie lub truskawki - możesz je spokojnie zastąpić malinami czy borówkami
5. deser jest na tyle elastyczny, że zamiast biszkoptów możesz dodać same owoce - wtedy deser będzie jeszcze mniej kaloryczny :)


Dziękuję dziewczynom za pomoc, bo miałyśmy dużo frajdy w robieniu deseru a, chyba musicie przyznać, wyszedł naprawdę zjawiskowo! :)





niedziela, 5 czerwca 2011

superszybka lemoniada cytrynowa

Lemoniada zawsze kojarzy się z wakacjami. Szczególnie schłodzona, z kolorową słomką i w ogrodzie.
To także cudowny napój na schłodzenie spracowane umysłu podczas nauki... :)


ilość porcji: z dzbanka o pojemności 1l wychodzi około 5-6 szklanek lemoniady
  • cukier
  • pół cytryny
  • woda

Do dzbanka nasyp trochę cukru (ale nie jest to koniecznie). Zalej odrobiną wrzątku, żeby się szybko rozpuścił. Następnie wlej chłodną wodę i wymieszaj. Połowę cytryny pokrój w cienkie plasterki, a połowę wyciśnij. Sok z cytryny dolej do dzbanka, wrzuć plasteki i wymieszaj. Podawaj schłodzone.


Notka:
1. jeśli pół cytryny to za mało - dodaj więcej :)
2. możesz też zamrozić kostki lodu i dodać je do lemoniady, żeby była chłodniejsza

środa, 1 czerwca 2011

orzeźwiający koktajl truskawkowy

Kolejna porcja inspiracji truskawkowych!

Tym razem specjalnie dla studentów, którzy nie mają czasu na jedzenie, tylko siedzą z nosem w książce i nieustannie się uczą...

Dlatego zaproponuję przepis z rodzaju "łatwe-proste-i-przyjemne".

1. czas zrobienia - porcja na 1 osobę to 4 minuty
2. smak - pobudza od razu + gwarantowany smak lata
3. cena - około 3zł

Jeśli to Was jeszcze nie przekonało, żeby ulec pokusie, mam nadzieję, że zrobi to zdjęcie :)




ilość porcji: dla 6 osób
  • 0,5 kg truskawek
  • 1 jogurt naturalny
  • odrobina cukru

Usuń szypułki z truskawek. Owoce zmiksuj i dodaj do nich jogurt naturalny i odrobinę cukru. Podawaj schłodzone z lodówki.

Notka:
1. jeśli koktajl będzie za gęsty - dodaj więcej jogurtu
2. osobiście nie polecam słodzenia, ponieważ moim zdaniem zabija to wspaniały smak truskawek. ale jeśli są bardzo kwaśne - lepiej dodać cukier.
3. koktajl świetnie nadaje się jako dodatek do picia na piknik czy gardenparty :)


poniedziałek, 16 maja 2011

chrupiące zapałki - po liftingu

Zasady są proste. Podobnie jak przy przyrządzaniu chrupiących zapałek. Ciasto francuskie + dodatki. Nic smaczniejszego, szybszego i wykwintnego!




  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • sól gruboziarnista
  • kminek
  • sezam
  • 1 jajko

ilość porcji: zależy od wielkości, mnie wyszło około 50szt (6-7cm długości)

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Ciasto francuskie ponacinaj nożem w paski i podziel na "zapałki".Połóż je na blachę z pergaminem do pieczenia. Wstaw do rozgrzanego piekarnika na 5 minut. Wyjmij i pomaluj roztrzepanym jajkiem z 2 łyżkami wody. posyp solą, sezamem i/lub kminkiem. Ponownie wstaw do piekarnika na 10minut. Następnie (po upieczeniu) otwórz delikatnie drzwiczki piekarnika i zostaw zapałki do wystygnięcia w środku. Połam je i podawaj jako przystawkę.

Notka:
1. nie smaruj pergaminu olejem, ponieważ ciasto będzie za tłuste od dołu
2. gdy wstawisz ciasto do piekarnika na początku, delikatnie wyrośnie i później będzie się lepiej piekło
3. jeśli nie masz soli gruboziarnistej - zastąp ją zwykłą solą
4. niech zapałki po upieczeniu zostaną w piekarniki - staną się bardziej chrupiące i łatwiej je później połamiesz



poniedziałek, 25 kwietnia 2011

śmigusowy mazurek

Słowo dyngus wywodzone jest od niemieckiego słowa dingen, co oznacza "wykupywać się".

Dyngus po słowiańsku nazywał się włóczebny. Wywodzi się go od wiosennego zwyczaju składania wzajemnych wizyt u znajomych i rodziny połączonych ze zwyczajowym poczęstunkiem, a także i podarunkiem, zaopatrzeniem w żywność na drogę. 
Wizytom towarzyszyły śpiewy o charakterze ludowym i religijnym. Dyngus dla uboższych, nie mających bogatych znajomych, stał się sposobem na wzbogacenie jadłospisu i okazją pokosztowania niecodziennych dań. Włóczebnicy mieli przynosić szczęście, a jeśli nie zostali należycie za tę usługę wynagrodzeni smakołykami i jajkami, robili gospodarzom różne nieprzyjemne psikusy (co dla skąpych gospodarzy było pierwszym dowodem pecha).
źródło : Wikipedia


Pomyślałam, że skoro na pewno większość z nas dziś wybiera się do przyjaciół czy rodziny, warto ze sobą zabrać mały prezencik :) Dlatego przygotowałam bardzo szybkiego i prostego mazurka.


 

Tortownicę wysmaruj margaryną i obsyp bułką tartą (także boki). Przygotuj ciasto lub wyjmij je z lodówki jeśli było zrobione wcześniej i poczekaj aż zrobi się miękkie. Urwij kawałek ciasta i połóż na foremce. Rozgnieć palcami, żeby było w miarę cienkie, ponieważ jeszcze urośnie. Uformuj dość wysokie boki, żeby można było włożyć tam masę kajmakową.
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Widelcem nakłuj ciasto, żeby nie wyrosło za duże i wsadź na 10-15 minut, żeby się zarumieniło. Wyjmij, schłodź. Na ostudzone ciasto wyjmij masę kajmakową i wygładź na górze. Możesz namalować na mazurku jakiś wzorek używając bakalii i pisaków cukrowych. 
Ja narysowałam kurczaka z baziami i pisankami :)

Notka:
1. jeśli ciasto urosło za bardzo, weź widelec i przygnieć ciasto od razu po wyjęciu z piekarnika
2.dobrze będzie, jeśli użyjesz tortownicy do tarty. ma bardzo ładne brzegi (tak ja ta, której ja użyłam) i jest bardziej efektowna
3. do masy kajmakowej możesz dodać bakalie - wtedy mazurek będzie bogatszy i smaczniejszy :)
4. zamiast gotowej masy kajmakowej możesz zrobić własną - kup w puszce mleko kondensowane SŁODZONE (uwaga! są też niesłodzone dlatego trzeba uważać), włóż do garnka z zimną wodą i gotuj przez 2h (gdy zacznie się gotować zmniejsz ogień na mały i od tego momentu odlicz 2h). wyjdzie dokładnie taka sama masa kajmakowa :)

P.S
polecam także inne wielkanocne smakołyki:
florentynki owsiano - bakaliowe
tort orzechowy
magnoliowe ciasteczka z marmoladą



a to mój projekt mazurka z "magicznego zeszytu", o który, jeszcze na pewno napiszę :)











wtorek, 5 kwietnia 2011

chrupiące zapałki

Kolejna odsłona ciasta francuskiego! Przysmaki z niego przyrządzane nie muszą być tylko słodkie. Wybornie smakuje też w wersji wytrawnej. Nie potrzebujesz wiele składników - najważniejsze żeby mieć ser lub zioła.

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 150g startego sera ostrego (np. ementaler)
  • 1 łyżka kminku
  • 1 żółtko
  • pieprz
  • sól

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Rozłóż na blaszce ciasto francuskie. Ostrym nożem narysuj na cieście poprzeczne i podłużne linie, wzdłuż których połamiesz ciasto po upieczeniu. Wsadź do rozgrzanego piekarnika na około 3-4 minuty aby ciasto trochę podrosło. Po wyjęciu z piekarnika posmaruj ciasto żółtkiem roztrzepanym z 2 łyżkami wody. Arkusz ciasta francuskiego posyp startym serem, kminkiem, pieprzem i solą. Piecz 10 minut. Następnie wyłącz piekarnik i pozostaw w nim chrupiące zapałki aż ostygną. Połam wzdłuż naciętych linii.


Notka:
1. możesz użyć także ketchupu lub musztardy, dodać czosnek czy bardzo cienko pokrojoną cebulę. także zioła takie jak bazylia, majeranek. jednak składniki nie mogą być ciężkie, ponieważ ciasto nie urośnie i zamiast ładnie wyrośniętych zapałek wyjdą mało przyjemne w widoku płaskie arkusiki
2. nie wyjmuj blachy po otwarciu piekarnika, ponieważ ciasto się zapadnie
3. to przekąska / przystawka idealna na imprezę lub spotkanie z przyjaciółmi przy piwie




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...